Kiedy na krzyżu kona w strasznej męce, * najlepszej Matce nas oddaje w ręce. * Uproś, Maryjo, niech ofiara krzyża * niebo nam zbliża.

 

K: Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie.

W: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Medytacja

Tyle razy zatrzymywałeś się pod krzyżami. Czy odważysz się tym razem zmierzyć z pytaniem o sens własnego życia, jego świętość, odpowiedzialność za życie innych, o budowanie właściwej hierarchii wartości?

 

Ukrzyżowany Pan nie miał wojska, które mogłoby stanąć w Jego obronie – po ludzku patrząc: przegrał, jest bezsilny, czeka na śmierć. Pozornie zabiła Go ludzka władza. A jednak śmierć krzyżowa okazała się wywyższeniem Syna Człowieczego, triumfem miłości i prawdy.

Pan stawia nam istotne pytanie: Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? (Mt 16, 26). Przy tej stacji zatrzymajmy się, aby rozważyć V przykazanie Boże: nie zabijaj! Okazuje się, że wcale nie jest ono jednoznaczne i niepodważalne – nawet dla wierzących ludzi.

 

Zacznijmy od siebie, od odpowiedzialności za własne życie. Przecież większość naszych zdrowotnych (i nie tylko zdrowotnych) problemów powstaje na nasze własne życzenie: niewłaściwe odżywianie, używki, zachowania ryzykowne i brak ruchu (osławione „kanapy”). Zauważasz te grzechy i zaniedbania we własnych rachunkach sumienia, wyznajesz w sakramencie pokuty i dążysz do poprawy? „To jest silniejsze ode mnie” – jęczy palacz, łasuch, kawosz, pirat drogowy, niewolnik telewizji czy smartfona. Naprawdę aż tak źle jest z tobą, aż tak jesteś uzależniony i aż tak wielki jest twój egoizm? Bo przecież to nie jest twoja prywatna sprawa, jaki styl życia prowadzisz, gdyż zawsze dotyka on bliźnich!

 

Patrząc na umierającego Zbawiciela, rozważmy słowa papieża Franciszka:

 

„Można powiedzieć, że całe zło uczynione w świecie streszcza się w pogardzie dla życia. Życie jest atakowane przez wojny, organizacje wyzyskujące człowieka, spekulacje nad stworzeniem i przez kulturę odrzucenia oraz systemy, które podporządkowują ludzką egzystencję różnym kalkulacjom, podczas gdy skandalicznie wiele osób żyje w stanie niegodnym człowieka. Postawa przeciwna życiu pozwala również na usunięcie ludzkiego istnienia z łona matki w imię ochrony innych praw. Ale jakże akt, który likwiduje niewinne i bezbronne życie w jego rozkwicie, może być terapeutyczny, kulturalny czy zwyczajnie ludzki? Nie można likwidować życia dlatego, że jest małe, aby rozwiązać jakiś problem. To tak, jakby wynająć zabójcę do rozwiązania jakiegoś problemu. […].

Chore dziecko jest jak każda osoba potrzebująca, jak starzec wymagający pomocy, jak wielu ubogich, którzy z trudem walczą o przetrwanie. Ten, kto jawi się jako problem, jest w istocie darem od Boga, który może mnie wyciągnąć z egocentryzmu i sprawić, abym wzrastał w miłości. […]

Musimy powiedzieć mężczyznom i kobietom świata: nie pogardzajcie życiem! Życiem innych osób, ale także własnym życiem, ponieważ i dla niego zachowuje swoją ważność przykazanie: nie zabijaj. Wielu młodym ludziom trzeba powiedzieć: nie pogardzaj swoim istnieniem! Przestań odrzucać Boże dzieło! Jesteś dziełem Boga! Niech nikt nie mierzy życia według złudzeń tego świata, ale niech każdy zaakceptuje siebie i innych w imię Ojca, który nas stworzył. On jest ‘miłośnikiem życia’ i wszyscy jesteśmy Mu tak drodzy, że dla nas posłał swego Syna”.

 

Dawcą życia jest Bóg! Każde życie ludzkie jest święte! Nie wolno nikogo zabijać! To przecież elementarz człowieczeństwa…

 

Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie; jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc, i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi. Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem? Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga. Napisane jest bowiem: „Na moje życie, mówi Pan, przede Mną klęknie wszelkie kolano, a każdy język wielbić będzie Boga”. Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu (Rz 14, 7-12).

 

Mówi święta

Siostry moje, kiedy opatrujecie rany chorych i biednych, pamiętajcie, że to są rany Chrystusa… Kiedy się zarazicie – będziecie dumne, żeście Go ukochały aż do bólu… W Komunii Świętej przyjmujecie Chrystusa w postaci chleba, gdy posługujecie chorym, przyjmujecie Go w postaci ciała i krwi. To jest ten sam Chrystus

Najczęściej występującą dzisiaj chorobą nie jest ani rak, ani trąd, ale świadomość, że nie jest się akceptowanym – obojętność, odrzucenie przez innych. Najcięższą chorobą jest brak ludzkiej miłości”. Wiedząc zaś doskonale, jak niewielkie ma możliwości w skali potrzeb, mówiła: „Jestem świadoma, że jesteśmy maleńką kroplą w wielkim oceanie nędzy i cierpienia, ale jeżeli nie byłoby tej kropli, to ludzkie cierpienie i nędza byłyby jeszcze większe.

(św. Matka Teresa z Kalkuty)

 

Spojrzenie poety: Adoracja

Po pionowej belce mozolnie się wspinam

by przylgnąć wargami do zakrzepłej rany

by zeschłą krwi kroplą posilić swe serce

 

Na belce poprzecznej rozpinam ramiona

by końcami palców dotknąć bocznych krzyży

muśnięciem serdecznym pozdrowić swych braci

tego z lewej

zapytać

czy boli

niewiara

 

temu z prawej

przytaknąć

że trudne jest szczęście

(ks. Jan Smolec)

 

Rachunek sumienia

  • Jak dbasz o swoje (współmałżonka, dzieci) zdrowie: dieta, badania kontrolne, ruch, właściwie pojęty wypoczynek…?
  • Jakie nałogi czynią cię niewolnikiem – co czynisz, by je pokonać?
  • Jak traktujesz przepisy BHP w miejscu pracy i swoim domu, Prawo o Ruchu Drogowym czy wszelkie przepisy, które chronią twoje (oraz cudze) życie i zdrowie?
  • W jaki sposób dbasz o ochronę środowiska, w którym żyjemy?
  • Czy znasz i jesteś gotów zastosować zasady udzielania pierwszej pomocy osobom poszkodowanym w różnych wypadkach?

 

Modlitwa osobista

 

Panie Jezu Chryste, Synu Boga Żywego,

zmiłuj się nade mną, grzesznikiem!