Z szat swych odarty, żółcią napojony, * cierpi z poddaniem Bóg mój znieważony. * Zrzec się swej woli, iść za Twoją, Panie, * pragnę z poddaniem.

 

K: Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie.

W: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Medytacja

Czy odważysz się stanąć w prawdzie o sobie samym? Jezus mówi: Biada wam! (zob. Mt 23, 13-36). Dlaczego?! Z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości (Mt 23, 28). O, jak byłoby dobrze, gdyby rozważając tajemnice tej stacji, spojrzeć w lusterko – nie tyle zewnętrzne, ile takie, które ukazuje wnętrze.

Chodzi o to, by nie udawać kogoś innego – tylko po to, by obronić swoje nędze, grzechy i nieświęty spokój. Kim więc jesteś, siostro i bracie: bez tytułów naukowych i „grzecznościowych”, bez „makijażu” poprawności politycznej i towarzyskiej, bez mikrofonu, auta i komputera, może na inwalidzkim wózku czy zdany na pomoc bliźnich w starości i chorobie? Kim byłbyś bez Niego, bez Bożej łaski miłosierdzia?

Zapisał św. Jan: Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki (1J 1, 8-11).

 

Jakże inaczej wyglądałby nasz ludzki los, gdybyśmy przyznali się przed Panem Bogiem i własnym sumieniem do prawdy o swojej grzeszności! Przecież Ojciec Niebieski wręcz czeka na każdy pretekst, by okazać nam swoje miłosierdzie! Jakże czekał na powrót marnotrawnego syna (zob. Łk 15, 11-32); jak nie pamiętać, że pierwszym kanonizowanym przez samego Jezusa był współwiszący z Nim łotr na krzyżu, któremu wystarczyło jedno zdanie, poprzedzone przyznaniem się do winy (zob. Łk 23, 39-43); jest zapisane w Ewangelii pełne wołanie celnika: Boże, bądź miłosierny dla mnie, grzesznego (Łk 18, 13).

 

Tymczasem wciąż dla większości wierzących ludzi, sakrament pokuty i pojednania wydaje się czymś tak trudnym, że zaledwie 1-2 razy w roku pochodzą do tego trybunału Bożego miłosierdzia (nie wspominając już o „zatwardziałych” grzesznikach, którzy przez długie lata zagłuszają swoje sumienia). Jak to zrozumieć: Odrzucić łaskę, bez której nie ma zbawienia, bez której nic nie potrafimy uczynić? Zrezygnować z pomocy kierownika duchowego, stałego spowiednika? Zgodzić się na to, by jedynie od czasu do czasu żyć w stanie przyjaźni z Bogiem i przyjmować Go okazjonalnie w Komunii św.?

Ile już razy słyszeliśmy konferencje, kazania czy katechezy, zachęcające do spowiedzi św. i wyjaśniające istotę tego sakramentalnego spotkania z Panem? Jeśli pozostaniemy głusi na te zachęty, jakże ostoją się dzieci pierwszokomunijne, które nie zobaczą przykładu ze strony dorosłych; jakże w ostatnich dniach życia nagle zatęsknią ludzie za pojednaniem z Bogiem i Kościołem?

 

Zobacz dziś: jakie cechy charakteryzują kogoś, kto chce świadomie i owocnie korzystać z sakramentu spowiedzi i sprawdź, które z wymienionych punktów domagają się twojej szczególnej troski.

 

Dojrzały penitent:

 

  • Odznacza się żywą wiarą (w konfesjonale widzi Jezusa, który jedynie zasłania się księdzem).
  • Wyraża postawę szczerego żalu za grzechy i chęć prawdziwego nawrócenia.
  • Podejmuje decyzję o przyjęciu kierownictwa duchowego, czyli: ma stałego spowiednika, spowiada się regularnie, aby na co dzień żyć w łasce uświecającej; spowiada się szczerze (podaje liczbę, rodzaj i okoliczności popełnionych grzechów); podejmuje konkretne postanowienia i rozlicza się z nich przed spowiednikiem.
  • Pozwala się dokładnie poznać spowiednikowi. Dokonuje krótkiej i jasnej prezentacji własnej osoby, co znacznie ułatwi ocenę sytuacji i podanie przez kapłana konkretnych sugestii dla pracy nad sobą (np. doradzenie odpowiedniej lektury, dobranie najstosowniejszej formy pokuty itp.).
  • Jest posłuszny spowiednikowi, ma do niego zaufanie; lekkomyślnie i łatwo z jego posługi nie rezygnuje.
  • Wybiera optymalny czas na swoją spowiedź św., czyli: nie przed samymi świętami, nie podczas Mszy św. i innych nabożeństw lub tuż przed ich rozpoczęciem, nie w miejscach wielkich pielgrzymek, nie podczas jazdy samochodem (!) itp.
  • Podejmuje wstępne przygotowania do spowiedzi św., czyli: przeprowadza wnikliwy rachunek sumienia; dba o pojednanie z bliźnimi; naprawia wyrządzone szkody.
  • Wchodzi w dialog ze spowiednikiem/kierownikiem duchowym.
  • Stale pogłębia swoją wieź z Bogiem i Kościołem, zdobywa systematycznie wiedzę o życiu wiary.
  • Oprócz zadanej pokuty dokonuje zadośćuczynienia na miarę swych możliwości i świadomości, dba o ducha pokuty w swoim życiu.
  • Modli się za swego spowiednika/kierownika duchowego, bo dar dobrego spowiednika – jak i wszystkie inne – trzeba wyprosić u Pana Boga, Dawcy wszystkich darów.
  • Umie być wdzięczny swojemu spowiednikowi/kierownikowi duchowemu – choćby najprostszym słowem czy gestem.

 

Wiedz jedno: choćbyś nie wiadomo jak daleko odszedł od Boga, On z ciebie nie rezygnuje; choć wie o tobie wszystko – nie przestanie cię kochać!

 

Mówi święty

„Jeśli udzieliłeś pomocy zgłodniałemu, twoim stanie się to, co udzieliłeś, owszem, powróci do ciebie z naddatkiem. Podobnie jak ziarno wrzucone w ziemię przynosi korzyść siejącemu, tak też i chleb, ofiarowany głodnemu przyniesie ci wiele pożytku. […] Nadejdzie czas, kiedy zostawisz pieniądze, choćbyś nie chciał”.

(św. Bazyli Wielki, biskup)

„Serca biednych, domy wdów i usta dzieci są nieprzemijającymi spichlerzami tego świata”.

(św. Ambroży)

 

Spojrzenie poety: Ecce Homo

Oto człowiek. Czemuż niebo

nie wali się z trzaskiem? –

Człowiek sprzedany za cenę

garncarzowej roli.

 

Głowo cierniami pokłuta

stopo spalona piaskiem –

Tłum, który wołał Hosanna,

dziś Barabasza woli…

 

Świta już, Piotrze. Niechaj

proroctwo się spełnia:

 

Nie znasz Go –

Niech skona –

Wali się niebo i ziemia.

Płaczcie. Ecce homo.

(Anatoliusz Jureń)

 

Rachunek sumienia

  • Spowiadasz się regularnie tak, by na co dzień żyć w łasce uświęcającej, a w konsekwencji podczas każdej Mszy św. przyjmować Komunię św.?
  • Przeprowadzasz solidny, osobisty rachunek sumienia, nazywając po imieniu swoje grzechy i odkrywając swoją wadę główną?
  • Umiesz zdobyć się na prawdziwe zadośćuczynienie za swoje grzechy?
  • Podejmujesz konkretne postanowienia po spowiedzi św.? Rozliczasz się z nich?
  • Prosząc Boga o miłosierdzie dla siebie – przebaczasz z serca wszystkim swoim winowajcom?

 

Modlitwa osobista

 

Panie Jezu Chryste, Synu Boga Żywego,

zmiłuj się nade mną, grzesznikiem!