K: Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie.

W: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Słowo Boże

Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie! Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli.

Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.

Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą.

Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa.

A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy. Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc. (Ga 5, 13-26)

Rozważanie

Czy i kiedy zostało zniesione niewolnictwo?

To zależy, jak spojrzeć na ten problem. Bo handel ludźmi w naszym dumnym (trudno powiedzieć z czego dumnym) XXI wieku… nadal trwa! Trudno określić jego rozmiary i trudno uwierzyć, że „wielkim” tego świata naprawdę zależy na zmyciu tej niesamowitej hańby z naszych sumień.

Ale jest coś gorszego i jeszcze groźniejszego: niewola ducha, którą obieramy na własne życzenie i… na własną zgubę. Tego żadne statystyki nie zmierzą… I jeśli nasz współczesny „niewolnik” zda sobie sprawę ze swego stanu, nazwie swoje zniewolenie i pozwoli sobie pomóc – będzie uratowany. Jeśli…

Lista naszych osobistych i społecznych zniewoleń wydaje się nie mieć końca, gdyż może ją wypełniać niemal wszystko, nad czym nie potrafimy/nie chcemy zapanować:

  • brutalny, wulgarny język – niezdolny do autocenzury i zwykłej kultury,
  • chciwość pieniędzy,
  • egocentryzm i egoizm;
  • hazard,
  • jedzenie i diety odchudzające, 
  • kariera, dla której usprawiedliwiane są nawet niegodziwe środki,
  • mass media z internetem na czele,
  • moda, 
  • nieokiełznana emocjonalność,
  • opinie ludzkie, 
  • perfekcjonizm,
  • pracoholizm,
  • pycha,
  • seks z wszystkimi „przyległościami” tej sfery, 
  • tumiwisizm,
  • używki – od kawy, którą musisz (!!) wypić, poprzez papierosy, alkohol, narkotyki, leki, słodycze (!!), 
  • zachowania ryzykanckie – z łamaniem przepisów drogowych włącznie,
  • zakupoholizm, oniomania, czyli czyste szaleństwo (nie tylko przedświąteczne)…

Wystarczy tej „czarnej listy” naszych zniewoleń?

Pytania do osobistej refleksji
Czy możesz o sobie powiedzieć: jestem naprawdę wolnym człowiekiem? Co (jaka słabość, jaki nałóg, jaka relacja, jakie dobro ziemskie) trzyma Cię na uwięzi i powala w grzechy?

„Każdy z nas otrzymuje od Boga dar w postaci 24 godzin. Jeśli spędzisz większość tego czasu w internecie, to tak, jakbyś wyrzucił ten skarb” (koptyjski patriarcha Tawados II). Ile godzin „wisisz” codziennie na tym elektronicznym łańcuchu?

Panie Jezu Chryste, Synu Boga Żywego, 

zmiłuj się nade mną, grzesznikiem!