STACJA IV
Pan Jezus spotyka Matkę swoją

Wielbimy Cię i błogosławimy, Chryste,
żeś przez krzyż Twój święty świat odkupić raczył.

1. Medytacja
Zatrzymuję się przed Tobą, Matko Jezusa, przy czwartej stacji Drogi Krzyżowej, by odpowiedzieć sobie na pytanie: kim jesteś dla mnie osobiście? Odwołuję się do słów religijnej piosenki sprzed lat:

„Tyle wzniosłych masz tytułów, o Maryjo,
Zwą Cię Chlubą i Radością, i Weselem.
Zwą Cię Panią jasnogórską i Królową,
Lecz ja wolę byś mi była Przyjacielem.
Byś mi była tak na co dzień powierniczką
Wszystkich spraw, wszystkich tajemnic młodych lat.
Chcę rozmawiać z Tobą szczerze, tak po prostu,
Tak, jak rozmawiają z sobą siostra, brat…”.

Ale jeśli odnajduję w sobie tę serdeczną bliskość z Tobą, Matko, to nie może się ona zakończyć na emocjach, uczuciach czy wydarzeniach zewnętrznych: Ty chcesz mnie prowadzić do Jezusa! Mówisz do mnie i do nas, swoich dzieci to samo, co podczas wesela w Kanie Galilejskiej: uczyńcie wszystko, co Syn mój wam powie (zob. J 2, 5).
Tak więc sprawdzianem autentyczności mojej wiary i mojej maryjnej pobożności jest posłuszeństwo: wierzę – kocham – jestem posłuszny – służę. I tej logiki życia prawdziwie chrześcijańskiego chcę się uczyć od Ciebie, Maryjo.

Mają mnie w tym wspomagać akty zawierzenia, związane z Tobą, wielka Boga-Człowieka Matko, nasza Jasnogórska Królowo Polski: Śluby Jasnogórskie (26 VIII 1956 r.), Milenijny Akt Oddania Narodu w macierzyńską niewole miłości za wolność Kościoła w Polsce i świecie (3 V 1966 r.), modlitwy zawierzenia, wypowiadane przez św. Jana Pawła II podczas jego pielgrzymek do Ojczyzny… A cóż powiedzieć o peregrynacji kopii Cudownego Wizerunku, która trwa już ponad 60 lat? Z okazji 600-lecia obecności Ikony Matki Bożej na Jasnej Górze kobiety polskie złożyły wotum w postaci Kielicha Życia – Kielicha Przemiany oraz Monstrancji Życia z jasną motywacją: wynagradzania za grzechy dzieciobójstwa i decyzją o ochronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci. W roku 2017 przypadło 300-lcie koronacji Wizerunku Matki Bożej w Częstochowie oraz 100-lecie objawień fatimskich. Jest jeszcze codzienny Apel Jasnogórski o godz. 21.00, mobilizujący dzieci Boże narodu polskiego od kilkudziesięciu lat do czuwania, odpowiedzialności. Była w roku 2016 „Wielka Pokuta” na Jasnej Górze, a w rok później „Różaniec do Granic”…

Czy to niezwykłe bogactwo duchowe stało się już moim udziałem? Czy znam, rozumiem i potwierdzam swoim życiem decyzje, które pasterze podjęli w trosce o zbawienie każdego człowieka? Bo jeśli nie, to moja maryjna pobożność będzie pozbawiona podstaw.

Z niezwykłym wyczuciem nasza poetka okresu niewoli Maria Konopnicka, włożyła w matczyne usta Królowej słowa serdecznego wyznania wobec nas, Polaków:

„Nigdym ja ciebie, ludu, nie rzuciła.
Nigdym od ciebie nie odjęła lica.
Jam po dawnemu, moc twoja i siła,
Bogurodzica!”.

A ja?! Jaka będzie moja odpowiedź, Maryjo?

2. Św. Matka Teresa z Kalkuty
„Nikt tak wspaniale nie uczy nas pokory jak Maryja.
Jako służebnica Pańska była całkowicie , a Bóg napełnił Ją łaską. <Pełna łaski> znaczy pełna Boga. Służebnica jest gotowa do czyjejś dyspozycji, do spełniania życzeń tej osoby z wiarą i radością, należy do niej bez zastrzeżeń. Jest to zasadniczy element duchowości naszej wspólnoty. Całkowite poddanie oznacza: być do dyspozycji Boga, aby się mną posługiwał wedle swej woli, być Jego sługą i tylko do Niego należeć.
Ona nauczy nas swojej pokory: choć pełna łaski – a jednak tylko służebnica Pańska; choć Matka Boga – a jednak pełniąca rolę służebnicy w domu Elżbiety; choć Niepokalana – spotyka Jezusa poniżonego, niosącego swój krzyż i stoi u stóp krzyża jako jedna z nas, tak jakby była grzesznicą oczekującą rozgrzeszenia.
Bierzmy z Niej przykład, bo im większe są łaski, jakimi zostałyśmy obdarzone, z tym większą i czulszą miłością dotykajmy trędowatych, umierających, samotnych, niechcianych.
Bierzmy z Niej przykład, przyjmujmy krzyż bez względu na okoliczności, w jakich nam przypada żyć.
Niechaj pokora serca Maryi napełni moje serce. Naucz mnie, Maryjo, tak jak uczyłaś Jezusa, aby moje serce było ciche i pokorne i abym sławiła naszego Ojca”.

3. Rachunek sumienia

  • W jaki sposób wyraża się moja cześć wobec własnych rodziców (modlitwa w ich intencji, wsparcie duchowe i materialne w potrzebie, odwiedziny, szacunek w słowach i gestach, wyrozumiałość…)?
  • Czy mam należyty szacunek dla macierzyństwa (pomoc matce i jej dzieciom w potrzebie, obrona poczętego życia, kultura słowa…)?
  • Jak traktuję rodziny wielodzietne, matki samotnie wychowujące dzieci, dzieci pozbawione rodziny…?
  • W jaki sposób wyraża się moja więź z Matką Najświętszą? Poznałem i pokochałem wreszcie codzienną modlitwę różańcową, skoro to jest Jej największa prośba?
  • Skoro Ojczyznę także nazywamy matką, co jestem w stanie dla niej naprawdę zrobić? W jakim stopniu konkretnie biorę na siebie swoją cząstkę odpowiedzialności za to wspólne dobro, któremu na imię Polska?

Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego, zmiłuj się nade mną…