K: Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie.

W: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Św. Jan Paweł II

„Polska jest matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej”. (Przemówienie na Okęciu, 1983 r.)

Kard. Stefan Wyszyński

„W oczach prasy zagranicznej, szczególnie francuskiej i niemieckiej, Kościół polski nie miał szczęścia. Oceniany był jako Kościół „konserwatywny”, opóźniający się w realizacji Soboru, Kościół uczuciowy, tradycyjny, narodowy. Największym zarzutem, jaki nam stawiano, było: to jest przecież Kościół Maryjny. Nawet obecnie, po wyborze Jana Pawła II ktoś napisał: już dwa razy Papież mówił o Matce Najświętszej, a więc będzie to papież maryjny, czyli na pewno konserwatywny. Tak niekiedy ludzie o nas myśleli. Wymieniając wszystkie – zda się – ujemne właściwości Kościoła Świętego w Polsce, widzieli jednak, że ten Kościół trwa, nie daje się rozłożyć i ma swoją przedziwną tajemnicę. Zastanawiano się, co stanowi jej istotę. Może właśnie Kościół polski obrał słuszną drogę w wypełnianiu swego posłannictwa i zadań współczesnych? […]

Ludzie nauczyli się wiele mówić, dyskutować, krytykować, stawiać wymagania, ale coraz mniej się modlą. A Polska się modli! I to jest jej tajemnica. Gdy nam zarzucano naszą maryjność, odpowiadałem: Bóg zaczął zbawianie świata od Dziewczęcia z Nazaret. Postawił Ją przy żłobie betlejemskim, pod krzyżem na Kalwarii, chciał Ją mieć i również w wieczerniku Zielonych Świątek – czego więc chcecie? Ostatni Sobór ogłosił, że Maryja jest obecna w misterium Chrystusa i Kościoła. A biskupi polscy usilnie prosili, aby Papież Paweł VI nazwał Maryję Matką Kościoła. I tak się stało”. (Warszawa, Bazylika Archikatedralna, 6 XI 1978 r.).

Medytacja: kim stanę się bez osobistej więzi z Matką Najświętszą?

Matka Najświętsza spotkała Syna-Skazańca na Drodze Krzyżowej. Co mogła czuć w takiej chwili, o czym myśleć? Jak była w stanie znieść tę przerażającą bezsilność wobec cierpienia Kogoś tak bliskiego? Ewangeliści nie zdradzali nam szczegółów tego spotkania.

Jesteśmy jako Polacy narodem maryjnym – dobrze to czy źle? Bo różnie na ten temat mówią nawet… katoliccy teologowie! Czy nie trzeba się jednak bać tych wszystkich „mędrców”, którym Ty, Matko Boga i ludzi, zawadzasz? Iluż to ludziom, zwłaszcza młodym, pokrętne teorie wydarły z rąk różańce? Skąd ten strach, że kult maryjny w Polsce przysłania czy przysłoni Pana Jezusa?

Mówią nam, że Europa żyje i wychowuje się bez ojca – doczekaliśmy cywilizacji bez ojców, mamy wyraźny kryzys ojcostwa. A jeśli jeszcze do tego odbierze się ludziom matkę?! Czy można żyć bez matki? Tak, tak – można… Zobaczmy współczesne domy dziecka, policyjne izby dziecka, dzieci włóczące się po ulicach wielkich metropolii, zauważmy wysiłki adoptowania dzieci przez homoseksualistów… Może dziecko żyć bez matki, oj, może; popatrzmy tylko, jakie jest „szczęśliwe”, jak się „uroczo” kiwa w swej sierocej wegetacji…

Wiara, chrześcijaństwo bez Matki Bożej? Polska bez Tej, „co jasnej broni Częstochowy”, bez sanktuariów, bez Ślubów Jasnogórskich, pielgrzymek, wieczornego Apelu, gromnicy, wianków i kwiecia, święconego w 15. dzień sierpnia? Tylko ten, któremu „Bogiem sławiena Maryja” depcze głowę, może podsuwać ludziom takie pomysły!

Owszem: trzeba nam zatroszczyć się o prawdziwy, zdrowy, głęboki kult maryjny – tak, by Ona była nam wzorem do naśladowania w pokornym pełnieniu woli Bożej, by rzeczywiście była wychowawczynią, „przewodniczką pewną do nieba”. Zatrzymywanie się na uczuciach, emocjach czy okazjonalnych deklaracjach oznacza spłycenie pobożności, a nawet kompromitację! Dlatego jako naród zobowiązaliśmy się do odnawiania życia religijnego w Ojczyźnie w uroczystym ślubowaniu, które ponawiamy od dnia 26 sierpnia 1956 roku – przypomnijmy tutaj choć fragment tej deklaracji:

„Zwycięska pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim sztandarem najświętszy i najzaciętszy bój z naszymi wadami narodowymi. Przyrzekamy wypowiedzieć walkę lenistwu i lekkomyślności, marnotrawstwu, pijaństwu i rozwiązłości. Przyrzekamy zdobywać cnoty wierności i sumienności, pracowitości i oszczędności, wyrzeczenia się siebie i wzajemnego poszanowania”.

Jeśli tego programu nie uczynimy swoim – co z nami będzie?

Matko Boża, na wiele sytuacji w Polsce wciąż nie mamy wpływu, ale pozwól mi i pomóż zacząć to wielkie dzieło uzdrawiania postaw moralnych moich rodaków i pobożności maryjnej – od siebie.

Pytania do rachunku sumienia

W czym się przejawia konkretnie Twoja więź z Matką Najświętszą?

Modlitwa osobista

Panie Jezu Chryste, Synu Boga Żywego,

zmiłuj się nade mną, grzesznikiem!