Pojmały straże Zbawiciela świata * wśród drwin i szyderstw wiodą przed Piłata. * Śmierci haniebnej na Pana nad pany * wyrok wydany.

 

K: Kłaniamy się Tobie, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie.

W: Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Medytacja

Kto naprawdę skazał Pana Jezusa na śmierć – Poncjusz Piłat? Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy (1 J 1, 8). Przyznaj się: ja, ochrzczony, wierzący i praktykujący człowiek, mam również swój udział w wydaniu wyroku śmierci na Syna Bożego, choć fizycznie nie stałem wraz z tłumem przed Piłatem i nie wołałem: na krzyż z Nim! (Mt 27, 23). Każdy mój grzech to okrzyk w stronę Jezusa: „Zasądźmy Go na śmierć, bo nam niewygodny…” (por. Mdr 2, 12. 20). Ileż to razy zachowywałem się jak Piłat, mówiąc: „Dajcie mi święty spokój z Bogiem, On mnie nie interesuje, nie chcę szukać prawdy, nie obchodzi mnie wieczność – wystarczy mi tylko być szczęśliwy tu i teraz”.

Uświadomienie sobie tej prawdy stanowi dla mnie wielką szansę, gdyż: jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości (1 J 1, 8-9).

Panie Jezu, ileż razy „nie pasowałeś” mi w codziennym życiu ze swoimi wymaganiami? Ile razy dałem się skusić: wygodą, sławą, karierą, przyjemnością, pieniędzmi, opinią otoczenia…? Ile razy zdecydowałem się na duchową schizofrenię w nadziei, że tak będzie łatwiej, nikomu się nie narażę, będę „poprawny politycznie” – a zresztą: „tak robią wszyscy”?

Po latach samookłamywania już wiem, że „niespokojne jest serce człowieka, póki nie spocznie w Bogu” (św. Augustyn). W ogóle: teoretycznie doskonale wiem, jak powinienem żyć, by nie minęło mnie prawdziwie szczęśliwe życie doczesne, a tym bardziej wieczne. Dlatego jestem na tej Drodze Krzyżowej, by pokutować, prosić o wytrwanie, o wiarę żywą, o miłość Boga z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich sił swoich, a bliźniego swego jak siebie samego. Aż nazbyt dobrze już wiem, że bez Ciebie, Panie Jezu, bez Twoje łaski, nic nie zdołam uczynić (J 15, 15).

 

Mówi święty

Plan Boga i Zbawiciela naszego wobec człowieka polega na podniesieniu go z upadku i umożliwieniu mu powrotu do dawnej zażyłości z Bogiem, od którego oddalił się przez nieposłuszeństwo. Z tej to przyczyny przyjście Jezusa w ciele, jego ewangeliczne formy obcowania z ludźmi, utrapienia, krzyż, grób i zmartwychwstanie, wszystkie te wydarzenia miały dlatego miejsce, by człowiek, który dostępuje zbawienia przez naśladowanie Chrystusa, otrzymał z powrotem od Boga ów starodawny dar usynowienia.

(św. Bazyli Wielki, biskup)

 

Spojrzenie poety: Zapiski Poncjusza Piłata

Słyszysz

ja byłem tylko kanclerzem

ja byłem tylko tchórzem

Spiąłeś mnie ze sobą

wbrew mojej woli

Nie złorzeczyłeś

Nie odgrażałeś się

Ty najstraszniejszy królu

na tronie krzyża

banito

wyniesiony nad ślepców

To o nas rzucano los

u Twych stóp

to po nas wyciągnąłeś ręce

drżących o skrawek

własnej niewiary

Jeśli to jest to Twoje

królestwo

poczekaj w nim na mnie

I Ty wątpiłeś

czemu dziwisz się

mojemu zwątpieniu?

(Marian Stanisław Hermaszewski)

 

Rachunek sumienia

  • Ostatnia moja spowiedź św. miała miejsce…
  • Moim postanowieniem jest/było…
  • Moją wadę główną stanowi…
  • Największą przeszkodą do życia w stanie łaski uświęcającej na co dzień jest…
  • Najtrudniej jest mi przyznawać się do Ciebie, Panie Jezu, gdy…

 

Modlitwa osobista

 

Panie Jezu Chryste, Synu Boga Żywego,

zmiłuj się nade mną, grzesznikiem!