O dobre przeżycie spotkania z Jezusem Ukrzyżowanym

Panie Jezu, oto staję na początku modlitewnego szlaku, który ma być wyrazem mojej wiary, zadośćuczynieniem za moje zaniedbania i grzechy oraz pomóc mi w przemianie życia. Będzie to niewątpliwie rozszerzony rachunek sumienia, który pozwoli stanąć w prawdzie, aby ufnie otworzyć się na działanie Twojej Łaski.

Nareszcie mam czas, nie będę się spieszył i wyciszę się po to, byś Ty mówił do mnie. Wiem przecież aż nazbyt dobrze, jak daleko są moje słowne deklaracje i praktyki religijne od tego, co dzieje się w moim codziennym życiu osobistym i społecznym. Na tej pielgrzymiej drodze chcę poznać, na ile w swoich poglądach i zachowaniach jestem Twoim uczniem i żywym członkiem Kościoła. Wpatrując się w Twój krzyż, Jezu, będę przy każdej ze stacji przepraszał Cię za mój „ale-katolicyzm”, za moją „bezobjawową” wiarę, konfrontując swoje życie z Twoim odwiecznym Słowem. Maryjo – Bolesna Matko i Królowo – bądź teraz ze mną!

Dziękuję Ci, Panie, za tych, którzy zachęcili mnie do podjęcia tej świętej wędrówki po wrocławskich świątyniach i tę kalwaryjską drogę przygotowali. Już teraz dziękuję za wszystkie natchnienia, które zrodzą się w moim sercu i umyśle podczas tego nabożeństwa.

Za świętą siostrą Faustyną Kowalską powtarzam z wiarą, nadzieją i miłością słowa Koronki: „Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci ciało i krew, duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego, Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i świata całego”.

Panie Jezu, daj mi, proszę, tyle wiary, pobożności, skupienia, pokory i ducha modlitwy, bym nie zmarnował tej świętej Drogi, a dotykając Tajemnicy Twojej Męki, Śmierci i Zmartwychwstania, doświadczył owoców Twojego nieskończonego Miłosierdzia. Amen.

O ducha pokuty

Panie Jezu, który sam poddałeś się pokucie, aby doskonale wypełnić wolę Ojca, przychodzę do Ciebie. Chcę uczyć się w Twojej szkole, jak odczytywać i pełnić wolę Ojca, który jest w niebie. Do tego potrzebna jest pokuta. Ona jest lekarstwem na moją pychę i na mój egoizm; przez nią pragnę oczyszczać swoje myśli i serce, aby były one do Twojej dyspozycji. Panie Jezu, staję przed Tobą i proszę o ducha pokuty, o umiejętność trzymania w ryzach emocji i namiętności, które czynią mnie swym niewolnikiem. 

Duchu Święty, oświeć mnie i naucz rezygnować z rzeczy, które są dobre, ale niekonieczne do zbawienia. Chcę być posłuszny Twoim natchnieniom. Chcę naśladować Ciebie, Panie Jezu. Chcę być jak najwierniejszym obrazem Boga, który jest Miłością. Amen.